Dlaczego wizażystki naciskają na zrobienie makijażu próbnego?

Witajcie drogie.

Dzisiejszy wpis dedykuje każdej przyszłej Pannie Młodej, która wacha się czy zdecydować się na próbny makijaż ślubny. Skłoniła mnie do tego sytuacja i rozmowa z przyszłą Panną Młodą, którą miałam przyjemność dziś malować. Zanim Agnieszka, bo tak ma na imie owa Panna Młoda, trafiła do mnie, była malowana już przez przynajmniej dwie inne makijażystki, które wybrała z licznego grona moich koleżanek po fachu. Widziałam zdjęcia tego makijażu. Był poprawny, ale na Agnieszce nie zrobił efektu wow. Poza tym miał to być makijaż, który powinien utrzymać się wiele godzin. Niestety nie spełnił tego warunku. No cóż, bywa i tak.

Ale dlaczego o tym pisze? Aby zwrócić uwagę i uświadomić nadal liczne grono klientek, że taki makijaż próbny to nie wyłudzenie przez nas, makijażystki, pieniędzy od potencjalnych klientek. Macie prawo, drogie Panny Młode, do tego aby wybrać osobe, która sprosta waszym oczekiwaniom w tym ważnym dniu. A dla nas taki próbny makijaż to szansa na poznanie waszych upodobań makijażowych, pielęgnacyjnych czy choćby stylu w jakim będzie ślub i wesele. Poza tym może zdarzyć się tak jak to było w wypadku Agnieszki, podczas naszego dzisiejszego makijażu, że podkład do tej pory niezawodny, okazał się kiepskim wyborem. Musiałam zmyć podkład i nałożyć od nowa krem, bazę i wreszcie inny podkład. To niby drobiazg. Ale cenne minuty uciekają. W dnuu ślubu zwykle śpieszy się i Pannie Młodej i mnie. Dlatego takie wpadki nie są wskazane. A co jeśli jakiś kosmetyk z mojego kufra zwyczajnie Was uczuli? Dzięki makijażowi próbnemu macie szanse na reakcje. W dniu ślubu już raczej nie będzie na to czasu.

Tych czynników jest jeszcze więcej. Jednym z nich jest również to, że po ludzku nie uda Wam się z makijażystką zgrać jeśli chodzi o wizję makijażu.

Na koniec chciałabym Wam pokazać Agnieszkę w mojej wizji makijażu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *